Chodzi sobie człowiek po dachu. I nagle się potknął, tylko cudem się złapał gzymsu. Na drugi dzień ten cud mu poczerwieniał i opuchł.
Jedzie czołg i maluch. Czołg mówi do malucha: - Ale masz silnik w dupie. A maluch na to: - Wolę mieć silnik w dupie, niż fiuta na czole.
Jak nazywa się francuski projektant kibli? - Lej Namur
Uczniowski szczyt głupoty? Poprosić grubą nauczycielkę o wyjście z klasy w celu odsłonięcia tablicy!
- Sąsiadko, tak mi ciebie szkoda. Te twoje bliźniaki tak strasznie krzyczą... - Nie ma tak źle. Jeden krzyczy tak głośno, że tego drugiego nie słychać.