Trzeba czasami kibica zrozumieć...
Scena jak z gry "Grand Theft Auto". Uliczna bójka lodziarzy
Rozmowa:" Hej, dzwonię do Ciebie, bo niestety nie mogę z Tobą rozmawiać. Aha, aha, no naprawdę zaraz nie będę mogła, aha...."
Do tego zbyt gwałtowne naciśnięcie klamki hamulca. To nie mogło dobrze się skończyć.