Czym otwieracie piwo, gdy nie ma pod ręką otwieracza? Można użyć zapalniczki, widelca, kluczy... Albo piły łańcuchowej jak ten sympatyczny starszy pan.
Wystarczyło go natrzeć kocem i chwilę później straszył już swoim wyglądem
Wystarczy świeczka i zapalniczka. A efekt całkiem ciekawy!
A wszystko przez ciekły azot...
Miał szansę zyskać przyjaciela... i nie skorzystał...