Idzie Ruski w jednym bucie, spotyka innego - bosego. Bosy pyta: - Co, zgubił? - Nie, znalazł.
W małym miasteczku turysta zaczepia przechodnia i pyta: – Gdzie tu można dobrze zjeść? Na to tamten odpowiada: – Dobrze, to u księdza proboszcza.
Dozorca cmentarza przyszedł do szefa po podwyżkę. - A mógłby mi pan podać powody?. - pyta szef. - Ja już nie mogę.Wszędzie wokół napisy:tu leży,tu śpi,tu spoczywa, a ja ciągle zasuwam.