I pomyśleć, że podczas ostatniego urlopu na pewnej zapadłej wsi uciekałam od nich, kiedy latały sobie o zmroku. A to takie fajne mordki.
W Rosji kręcono akurat film akcji. Złoczyńca porwał zakładniczkę i groził, że ją zabije. Wszyscy wiedzieli, że to tylko film, oprócz jednego żołnierza, który myślał, że to prawdziwe zagrożenie i wykazał się niemałą odwagą obezwładniając przestępce.
A może smoczek by pomógł? Ale jak? Papudze smoczek?!
Kwaczoły... Pospać nie dadzą...
Czyżby jego własna >rodzona< noga mu przeszkadzała?
Może wzrost niewielko ale odwagą powala!