KUKUŁKA
3 tygodnie temu :
Rozmawiam z kolegą o rożnych zwierzakach występujących tutaj, a w Europie nie i na odwrót :
- A kukułkę słyszałeś kiedyś w Stanach ? - zapytał kolega.
- Nooo, nieee...
- A widzisz, bo one tutaj nie występują.
Wikipedia potwierdziła, w Ameryce nie ma kukułek. Takich zwyczajnych, kukających tak, jak do tego przywykliśmy.
1 tydzień temu, sam środek USA, stan Kansas, stolica stanu - Topeka:
Niedziela, bardzo wcześnie, spacerek po downtown. Puściutko, jacyś ludzie na horyzoncie, raz na jakiś czas autko. Centra większych miast najlepiej oglądać w niedziele o świcie - są puste.
Sielski spacerek, oglądanie Kapitolu z ciekawym Indianinem na szczycie... Nagle - KUKUŁKA!!! Słyszę kukułkę z lewej! Ruszam jak burza, po drodze szykuję aparat. Kukanie ustaje, ale dochodzi inne, z prawej. Ostry zakręt. Słychać jeszcze jakieś ćwierkania, ale liczy się tylko kukanie. W myślach - ja Ci dam, ze kukułek nie ma w Stanach, ja Ci dam... Kilka kuku i koniec... Nowe kukanie z tyłu! Nawrot z piskiem podeszw, obłęd w oczach. Kątem oka widzę żonę, która o mało nie pada ze śmiechu... Hmmm, podejrzane. Kukanie ustaje. Stoję jak wryty i usiłuję zrozumieć to, co usiłuje mi powiedzieć plącząca i plująca się ze śmiechu żona:
- Tomuś... To światła... To sygnał dla niewidomych... Zielone światło w kierunku północ - południe kuka... Wschód - zachód ćwierka...