psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Piekło

MATEMATYKA...

MATEMATYKA

Podczas lektury rozkosznych diabełków przypomniała mi się opowieść mojej mamy:
Dawno, dawno temu chciała nauczyć mnie matematyki:
- Córeńko w jednaj rączce masz jednego cukierka a w drugiej dwa cukierki. Ile masz razem cukierków?
- Malutko mamusiu - odpowiedziałam rezolutnie i całkiem zgodnie z prawdą.

W jakimś żeńskim zakonie...

W jakimś żeńskim zakonie klauzurowym:
- Czy ktoś widział siostrę Klotyldę?
- Ooo... Ta jak zginie, to ze świecą jej szukać...

W żydowskiej restauracji:...

W żydowskiej restauracji:
- Szlomo, spróbuj tej zupy.
- O co chodzi? Przecież to jest ta sama zupa, co zawsze zamawiasz.
- Spróbuj.
- Posłuchaj, podałem ci kiedyś złą zupę?!
- Mówię spróbuj!
- Dobrze już, spróbuję, gdzie jest łyżka?
- O!

DOWCIP...

DOWCIP

Księżulo nasz proboszcz, pod koniec mszy podsumować chciał wydatki parafialne. Wspomniał coś o nowych witrażach i od razu jakby dla usprawiedliwienia napomknął:
- Ja wiem, że niektórzy obruszą się zaraz, że to zbytek, że niepotrzebny wydatek.., ale to już chcieliśmy od dawna zrobić, mieliśmy zaplanowane, czekaliśmy tylko na finanse, to było nasze marzenie. Tak, marzenie! A wy macie marzenia? Każdy musi mieć marzenia! Bo kto nie ma marzenia... ten powinien umrzeć!
Nastała cisza grobowa. Słychać było korniki w ławkach.
Księżulo zatrybił po chwili:
- Eee... to, heh, taki żarcik - wymamrotał - żart taki...

I TO SIĘ NAZYWA >PRACA NA WYSOKOŚCI<... SZACUN!!!

Jeśli zawsze marzyłeś o pracy na wysokim stanowisku to jest coś dla ciebie. Chociaż ja mam zawroty głowy od samego patrzenia.

PODOBNO NAWET NIE MÓWI PO POLSKU...

Midori Toyota nawet nie mówi po polsku, ale nie przeszkadza jej to śpiewać w naszym języku.

Obudziłem się, bo poczułem,...

Obudziłem się, bo poczułem, że żona trzyma mnie za interes. Myślałem, że ma ochotę na bara-bara, ale okazało się niestety, że tylko w ten sposób nie chrapię.

- Edward, moja dziewczyna...

- Edward, moja dziewczyna chciała, żebym podarował jej kotka. Znalazłem fajnego, milutkiego, a ona się rozmyśliła i go nie chce. I co mam, Educhna, zrobić ze zwierzątkiem?
- Wygoń do matki, a kotka sobie zostaw.

Pewnego dnia, dawno,...

Pewnego dnia, dawno, dawno temu żyła sobie kobieta, która nie narzekała, nie gderała, ani na nic się nie skarżyła.
Ale to było dawno, dawno temu...
I to tylko tego jednego dnia...

- Matylda, chodź spróbujemy...

- Matylda, chodź spróbujemy od tyłu.
- Boję się...
- Zawsze jest ten pierwszy raz. Dawaj!
- OK, zgoda.
- To ja wysiadam, a ty parkuj.

Rozmowa dwóch kumpli....

Rozmowa dwóch kumpli.
- Marian to jednak kawał ku*asa jest.
- Dlaczego?
- Założył swojemu dziecku specjalną skarbonkę, do której mały musi wrzucać 5 złotych, ilekroć przeklnie.
- To chyba całkiem dobry, wychowawczy pomysł, nie sądzisz?
- Dobry pomysł? Przecież jego dziecko ma Zespół Tourette'a...

POLOWANIE...

POLOWANIE

Wśród znajomych mi kobiet artykuły higieniczne zwane tamponami nazywa się "kołkami", bo przecież czasem niezbędne jest przeprowadzenie naglącej rozmowy na różne tematy, a przecież nie każdy mężczyzna musi wiedzieć o co chodzi, naruszając sferę tę jakże intymną.
Rodzinny wypad do Chorwacji. Słońce, morze, sielanka, krótka sjesta w zadaszeniu. Siedząc na tronie zauważam, że czas już nadszedł, tak więc konspiracyjnie wołam:
- Mamoooo! Daj no mi tu kołki!
Na co słyszę tatę:
- A ty k***a co, na wampiry tam polujesz?

- Kamil, weź mi pomóż...

- Kamil, weź mi pomóż zetrzeć marchew!
- Czemu ja?
- Przecież przyzwyczajony jesteś, a mnie już ręka boli...