psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Przuchodzi baca do lekarza...

Przuchodzi baca do lekarza z malutkimsynkiem:
-Dochtoze, mały nie kce spoć, nic nie pomaga, jak go som usypiom to jesce gozej sie wierci i rozbudzo. co mom zrobić, zeby to małe kciało spać? Moze co psepisecie?
-Baco - mówi lekarz - żadnych środków nasennych dziecku przepisać nie mogę. A próbował baca zaśpiewać synkowi kołysankę?
-Ocywiście, ale tyz nie pomogo!
-To dziwne, zazwyczaj dzieci od kołysanek zasypiają. A co baca śpiewa małemu?
-Śpij malutki synku mój kochany, HHEEJJ!!!

Zapisują bacę do spółdzielni...

Zapisują bacę do spółdzielni produkcyjnej.
- Dacie krowę do spółdzielni?
- Dom.
- Dacie konia do spółdzielni?
- Dom.
- Dacie owce do spółdzielni?
- Nie dom.
- Dlaczego?
- Bo mom.

Mówi baca do żony:...

Mówi baca do żony:
- Pamiętasz tą Symborską co była u nas miesiąc temu?
- Jakoś nie pamiętam.
- To ta chuda i chorowita.
- A ta Symborska!
- Właśnie napisała że dostała Nobla.
- Nie wiem co to takiego ale napisz jej, że najlepsze na to jest wywar z pokrzyw.

Baca zatrudnił się w...

Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówią:
- Franek, jesteś tam?
- Jo.
- Nic ci się nie stało?
- Ni.
- To wyłaź stamtąd.
- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...

Malarz stoi na górskiej...

Malarz stoi na górskiej hali przed sztalugami i, zapatrzony w zachwycający krajobraz, maluje pejzaż. Podchodzi do niego baca, patrzy, jak artysta wiernie kopiuje widok, po czym mówi:
-Ileż to się człowiek musi namęczyć, jak nie ma aparatu.

Turysta odwiedza bacę...

Turysta odwiedza bacę i zaciekawiony jego trybem życia zaczyna zadawać pytania:
- Baco,a tak na przykład wczoraj, to co robiliście?
- A no wczoraj to ino dziesięć ćmów zabiłem...
- Ciem... - poprawia turysta.
- Ano kapciem...

Baca patrzy sobie, jak...

Baca patrzy sobie, jak niemieccy turyści jeżdżą na nartach. Nagle - jedna z turystek wykopyrtnęła się i utknęła w śniegu głową. Baca niewiele myśląc poleciał i zaczął gwałcić. Kobieta krzyczy:
- Ja, gut. Ja, gut.
- A skąd ja Ci wezmę jagody?

Facet wyjechał na wakacje...

Facet wyjechał na wakacje w góry. Mieszkał w pokoju w góralskiej chatce. Pewnego dnia postanowił, że się położy i poopala na golasa. Niestety, leżał trochę za długo i spiekł sobie ptaszka. Poleciał do gaździny po pomoc. Nie miała żadnych kremów, więc nalała mu maślanki do wiadra i kazała moczyć w tym przyrodzenie. Gość zadowolony kuca, i moczy.
Nagle do izby weszła sąsiadka. Przygląda się gościowi, i mówi ze zdziwieniem:
- Jak się chłop spusca - to jo widziała, ale jak tankuje - to jesce nigdy...

Gorol przyjechał na śląsk...

Gorol przyjechał na śląsk odwiedzić rodzina !
zachciało mu sie pić i szwagier godo do niego !
Sz- Te tam w garażu stoi rower, bier i jedz do sklepu
bez zastanowienia gorol zicnył na koło i pojechoł !!
Pod sklepem spotkał grupke Hanysów konsumujących piwo !
jeden z Hanysów godo do gorola :
H-Co do sklepu na kole ?
G- Nie na piwo
i wszedł do sklepu !
Hanysy między sobą (o tyn h*j gorol zaj***ny przebijymy mu opona)
Gorol wychodzi ze sklepu patrzy na rower i wzdycha !!
Hanysy do niego :
H- Co pana ?
G- Nie szwagra !

Wraca baca z Krakowa...

Wraca baca z Krakowa do Zakopanego autostopem i mówi do kierowcy:
- Panocku, ale teroz to som casy. Kaj chces to wos zawiezom, zawiezom wos do hotelu, jeść dadzom, przenocujom i jeszcze dutków dadzom.
Kierowca pyta:
- Baco, wam się tak zdarzyło?
- Mnie nie, ale mojej córce to cęsto.