Pamiętacie psa, który jeździł koleją? Ten szczeniak chyba jest z nim spokrewniony. Ale poszedł z duchem czasu i zamiast pociągu wybrał cztery kółka.
Przychodzi mała stonoga do mamy stonogi i mówi: - mamusiu braciszek nadepnął mi na nogę. - na którą nogę? Przecież masz ich sto. - nie wiem, bo w szkole uczyliśmy się liczyć do dziesięciu.
Małe zwierzęta są niezwykle urocze. Wystarczy spojrzeć na małe i bawiące się ze sobą na trampolinie kózki.