Przychodzi eskimos do baru i mówi: - Kelner, whisky! - Z lodem? - Nawet mnie nie wku...aj!
Jakie pytanie najczęściej zadają Polscy filozofowie młodego pokolenia? . . . . . . A może frytki do tego?
Na tonącym okręcie spanikowany pasażer podbiega do kapitana i pyta: - Panie kapitanie, a daleko stąd do najbliższego lądu. - Uuuu! Będzie jakieś dwa kilometry. - Dwa kilometry? Hmm. W którą stronę mam płynąć? - W dół.