Spec od systemów bezpieczeństwa w elektrowni atomowej głośno i z przekąsem powiedział "k***a mać", bo przeciekało mu jego pióro wsadzone w kieszeń koszuli. 15 osób i tak trzeba było cucić solami trzeźwiącymi.
- Co ty taki dzisiaj nie w sosie? - A wczoraj się z Zośką w parku zabawiałem i napadł na nas jakiś maniak. - Seksualny?! - Gorzej. Biseksualny...