Spotkałem wczoraj w klubie pewną laskę. Spytałem ją: - A mogę mieć twój numer telefonu? - Nie ma mowy - odpowiedziała - mam ten numer od lat!
Wsiada nabombowany gość z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi: - Gdzie? A za bilet? Gość podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi: -Za bilet!!!
Z pewnego czata: - Lubię kobiety po 50... - Nic dziwnego - 50 to niedrogo!
Parę godzin przed koncertem zespołu "Dżem". - Dzisiejszy koncert został odwołany. - Czemu? - Bo nie ma Dżemu