W mięsnym: - Przed chwilą kupiłem tutaj parówki. Wziąłem gryza i wypadły mi dwa zęby. - Może za mocno Pan ugryzł? - To nie były moje zęby.
Przychodzi facet do restauracji i mówi: -Poproszę frytki. -Niestety, ale skończyły się już nam ziemniaki. -Nie szkodzi, zjem z chlebem.
Hotel "52". Młody chłopiec i dziewczyna: - Chcieliśmy wynająć pokój na dwie minuty - prosi chłopak. - Nie można tak krótko! - mówi recepcjonista. - Nie uwierzy pan, ale można... - wzdycha dziewczyna.
Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
Parę godzin przed koncertem zespołu "Dżem". - Dzisiejszy koncert został odwołany. - Czemu? - Bo nie ma Dżemu