Wyczerpany Zenek legł na sianie i zapytał: - I jak? Było ci dobrze, Mariola? - MUUUUUU!
- Gdzie byłeś, kochany? - W pracy, szef mnie zatrzymał. - Czuć od ciebie piwem... - Dokładnie tym mnie zatrzymał.
Nie mogę mieć dzieci! - Co się stało? - Spacerowałem w lesie i trafiłem na stalowy potrzask. - Ale taki potrzask to może co najwyżej nogę skaleczyć? - Tak, ale ja się przed nim potknąłem...