Wróbelek był zmarznięty, prawie umierał, nagle nasrał na niego koń. Ciepła kupa dobrze zrobiła wróbelkowi, zaczął odzyskiwać siły i humor, aż w końcu zaczął ćwierkać ze szczęścia.
Usłyszał to kot, przybiegł, wyciągnął wróbelka z gówna, oczyścił i ... zjadł.
Jaki z tego morał?
1. Nie każdy kto cię osra jest twoim wrogiem.
2. I nie każdy kto cię wyciągnie z gówna jest twoim przyjacielem.
3. Jeśli siedzisz w gównie po uszy, to nie kłap dziobem, tylko siedź cicho.
Komentarze
Re: Zwierzęta
ojj, pospałbym również... na szczęście szykuje się bardzo szalony weekend
będzie się działo! raz się żyje 
Re: Zwierzęta
to się chyba nie wyśpisz jednak
Re: Zwierzęta
takiemu to dobrze
podobno jak się śpi to się rośnie - do czasu oczywiście