psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

O blondynkach

- Co to jest to, co ja...

- Co to jest to, co ja jem?- spytała Małgosia
- Schab.
- A z czego jest schab?
- Ze świnki - odpowiedziałam i zajęłam się pracą.
Po dłuższej chwili Małgosia oznajmiła:
- Lubię świnkę!
- Taką żywą? - spytałam oderwana znów od pracy.
- Nie, nie żywą, taką... no... zmartwioną!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu elektrycznego i mówi:
- Poproszę lotnika.
- Nie mamy lotników, ale chyba pani chodzi o pilota do telewizora.
- O tak, tak. Proszę się ze mnie nie śmiać. W tej dziedzinie jestem lajkonikiem.

Stoi blondynka przy automacie...

Stoi blondynka przy automacie z napojami. Po godzinie robi się za nią kolejka. Facet, który za nią stoi, mówi:
- Może się pani pospieszyć -
a blondynka na to:
- Jak wygrywam, to nigdy nie przestaję!

Idzie Jolka z Justyną...

Idzie Jolka z Justyną przez pustynię i widzą szklankę odwróconą do góry dnem.
Na to Justyna:
- Ta szklanka nie ma dziury.
- Dna też nie ma - mówi Jolka.

Z pracy wraca zmęczony...

Z pracy wraca zmęczony mąż do domu i pyta:
- Co na obiad?
A żona z kuchni:
- Nie wiem, z konserwy odpadła nalepka.

Młoda blondynka modli...

Młoda blondynka modli się wieczorem:
-Panie Boże spraw aby Wiedeń był stolicą Francji...
-Co Ty wygadujesz córeczko? Czemu Wiedeń miałby być stolicą Francji
-Bo tak napisałam na klasówce z geografii.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do swojej matki i mówi z płaczem:
-Mam dwie wiadomości dobrą i złą.
-To zacznij od dobrej.
-Jestem w ciąży.
-A ta zła?
-Z twoim mężem.

Gdzie blondynka szuka...

Gdzie blondynka szuka świeżych wiadomości?
W lodówce.

Dwie blondynki wybrały...

Dwie blondynki wybrały się po prezent dla koleżanki.
Weszły do księgarni i pierwsza powiedziała:
- A może kupimy jej książkę?
A druga na to:
- Nie no, książkę to ona już ma.

Siedzą dwie blondynki...

Siedzą dwie blondynki w kawiarni i jedna pyta drugą:
- Słuchaj, czy Ty lubisz naturę?
- Oczywiście, uwielbiam.
- Za to, co ci zrobiła?