#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

O blondynkach

Dwie blondynki wchodzą...

Dwie blondynki wchodzą do sklepu i jedna mówi do drugiej:
- Ej, patrz jakie włochate ziemniaki.
- Kretynko, to są kiwi, z tego się robi pastę do butów.

Idą dwie blondynki przez...

Idą dwie blondynki przez pustynię i nagle zza hałdy lew wyskakuje. Jedna bierze piach do ręki i sru po oczach. Idą dalej. Znowu zza hałdy lew wyskoczył i ta sama piach w rękę i sru po oczach. Sytuacja powtarza się parę razy. Dochodzą blondy do wzgórza a za nim stado lwów - no może ze 300 szt. Odwraca się jedna i ucieka a druga jak wryta stoi. Ta co ucieka, wrzeszczy:
- Hela dawaj! Co z tobą?
- JA PIACHEM NIE RZUCAŁAM!!!!

Idą dwie blondynki wzdłuż...

Idą dwie blondynki wzdłuż rzeki po przeciwnych jej stronach. Nagle jedna krzyczy:
- Nie wiesz, jak mogę przejść na drugą stronę?!
- k***a, przecież jesteś po drugiej stronie!

Jasio do ojca: ...

Jasio do ojca:
- tato, jak możesz uważać, że na innych planetach nie ma życia?! To po co wiesza się tabliczki z napisem "obcym wstęp wzbroniony".

Idzie blondynka do sklepu...

Idzie blondynka do sklepu z RTV i mówi:
- poproszę ten telewizor
Na to sprzedawca:
- nie sprzedajemy blondynkom.
Następnego dnia przychodzi brunetka i mówi:
- Poproszę ten telewizor
- Nie sprzedajemy blondynkom
- A to dlaczego?
- Bo tylko blondynki nie umieją odróżniać telewizora od mikrofalówki.

Blondynka chwali się...

Blondynka chwali się sąsiadce:
- Byliśmy na wycieczce turystycznej w Szwecji.
- Czy widzieliście fiordy?
- Pewnie! Podchodziły tak blisko do autokaru, że mogliśmy je nawet karmić!

Przyszedł facet do baru...

Przyszedł facet do baru i widzi blondynkę, która płacze.
Więc do niej podszedł i się spytał:
- Czemu płaczesz?
A ona na to:
- Bo wszyscy mówią, że blondynki są głupie
- Nie prawda zaraz Ci to udowodnię - E TY BRUNETKA podejdź tu. Brunetka podeszła do nich a facet:
- Idź i zobacz czy mnie nie ma w domu!...
Brunetka poszła a blondynka się śmieje.
- Czemu się śmiejesz?
- Bo ja bym zadzwoniła.

W hipermarkecie blondynka...

W hipermarkecie blondynka kryguje się przed lustrem,przymierzając różne nakrycia głowy.W końcu pyta kokieteryjnie sprzedawcę:
- I jak?.
- Muszę panią zmartwić.To jest stoisko z abażurami.

Na pocztę przychodzi...

Na pocztę przychodzi blondynka i prosi o znaczek za 1,40 zł.
- Chwilowo nie mamy znaczków za 1,40. Ale może pani kupić 2 znaczki po 80 groszy.
- Nie, dziękuję. Boję się, że list mógłby zajść za daleko.

Na skrzyżowaniu na czerwonym...

Na skrzyżowaniu na czerwonym świetle spotykają się dwie koleżanki siedzące za kierownicami swoich aut.
- Jaki ładny kolor!
Zapala się pomarańczowe.
- O, ten jeszcze ładniejszy!
Zapala się zielone.
- Spójrz! Ten kolor też jest niezły!
Znów zapala się czerwone.
- Ten już widziałyśmy. Możemy jechać!