Wchodzi Jasiu do sklepu i pyta:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Nie ma – pada odpowiedź.
Na drugi dzień Jasiu znowu przychodzi i pyta o śledzie. I tak przez kilka kolejnych dni. W końcu sprzedawca postanowił sporządzić nietypowy produkt.
Przychodzi ponownie Jasiu i pyta:
-Są śledzie w czekoladzie?
-Są.
-I kto ci to kupi?
Na lekcji języka polskiego nauczyciel zwraca się do Jasia:
-Nie rozumiem, jak jeden człowiek może zrobić tyle błędów ortograficznych w jednym krótkim wypracowaniu!
-Wcale nie jeden, panie profesorze – stwierdza ze spokojem chłopak. –Rodzice pomagali mi pisać to wypracowanie…
Nauczycielka:
- Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki.
Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach.
- W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!
Mama mówi do Jasia:
- Powinieneś więcej pomagać tacie, wiele się możesz od niego nauczyć.
Pomagam mamusiu, dzisiaj zmieniliśmy koło w samochodzie!
- I czego się nauczyłeś?
- Kilku słów, których wcześniej nie znałem!