#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

O Jasiu

Ksiądz spotyka pijanego...

Ksiądz spotyka pijanego Jasia.
- Oj Jasiu, obawiam się, ze nie spotkamy się w niebie.
- Naprawdę?- odpowiada Jasiu ze smutna mina.
- Rety! A co takiego ksiądz zrobił?

Nauczycielka pyta Jasia:...

Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu, dlaczego chodzisz z brudnymi uszami?
- Bo innych nie mam.

Przychodzi Jaś z babcią...

Przychodzi Jaś z babcią do parku i pyta się:
- Babciu mogę wziąć to?
- Nie Jasiu, z ziemi się nie bierze
- Babciu mogę wziąć to?
- Nie Jasiu, z ziemi się nie bierze
- Babciu mogę wziąć to?
- Nie Jasiu, z ziemi się nie bierze
- Nic nie mogę wziąć?
- Nie Jasiu to są brudne rzeczy.
W tym czasie Jasiu schyla się i podnosi spalonego papierosa.
- Po co ci ten papieros?
- A po ch*ja się mnie pytasz? Wiadomo żeby zapalić?

- Mamo, ile jest pasty...

- Mamo, ile jest pasty do zębów w tubie?
- Nie mam pojęcia, Jasiu.
- A ja wiem! Od telewizora do kanapy!

Pani na lekcji mówi,że...

Pani na lekcji mówi,że każdy ma ułożyć zdanie z cukrem.
Jasiu napisał: "Wypiłem herbatę z cytryną".
Pani się pyta Jasia:
- A gdzie cukier?
- Rozpuścił się - odpowiada Jasiu.

- Jasiu, które ptaki...

- Jasiu, które ptaki są najmądrzejsze ?
- Jaskółki.
- Czemu tak uważasz ?
- Bo one odlatują jak tylko zaczyna się rok szkolny

Jest kolacja w domu Jasia....

Jest kolacja w domu Jasia. Jasiu przebrany w elegancki strój krzyczy ze schodów:
- Sikać mi się chce!
Mama mówi do synka:
- Jasiu nie wypada tak krzyczeć, że chce ci się sikać. Mów, że chce ci się gwizdać.
Jasiu śpi z dziadkiem w łóżku. Jasiu mówi:
- Dziadku. Gwizdać mi się chce.
Dziadek mówi:
- Ale jest noc i wszyscy śpią.
Jasiu:
- Ale mi naprawdę chce się gwizdać!
Dziadek:
- Dobrze, to zagwiżdż dziadkowi leciutko do ucha.

Jaś pochodzi z biednej...

Jaś pochodzi z biednej rodziny. Przed Świętami idzie na pocztę wysłać list do Św.Mikołaja. Panie na poczcie zauważyły że list nie ma znaczka, wiedziały że list nie dojdzie do Św. Mikołaja dlatego postanowiły otworzyć list. Przeczytały, że Jaś prosi o narty,buty i kombinezon. Panie z poczty postanawiają złożyć się na prezent dla Jasia. Jednak starczyło tylko na narty i buty. Po paru dniach Jaś znowu przychodzi na pocztę z listem bez znaczka. Znowu pani na poczcie otwiera go wiedząc ze nie dotrze do św. Mikołaja. Czyta a tam Jaś pisze:
" Dzięki św.Mikołaju za narty i buty. Kombinezon pewnie dotrze tylko na pewno te flądry z poczty gdzieś go zapodziały"

Mama pyta Jasia:...

Mama pyta Jasia:
- Kto cię nauczył przeklinać?
- Święty Mikołaj mamo
- Mikołaj? Jak to!
- Bo zawsze gdy podkłada prezent to walnie kolanem o szafkę

- Jasiu, kto jest najbardziej...

- Jasiu, kto jest najbardziej leniwy w twojej klasie? - pyta ojciec.
- A co to jest leniwy?
- To znaczy, że ktoś nic nie robi, tylko się przygląda, jak inni pracują.
- A, to nasz pan od matematyki - odpowiada spokojnie Jaś.