psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

O lekarzu

Lekarz, oszołomiony wysokim...

Lekarz, oszołomiony wysokim rachunkiem za naprawę samochodu, zawołał:
- Jedna godzina pracy i tyle pieniędzy?
- Co pan się dziwi, panie doktorze? - odparł mechanik. - Lekarze od stworzenia świata mają do czynienia tylko z jednym modelem, a my musimy co roku zgłębiać coraz to nowe.

Pewien młodzian przebywający...

Pewien młodzian przebywający na kuracji w szpitalu zakochał się w uroczej pielęgniarce. Któregoś dnia powiedział jej:
- Boję się, że zaraz po operacji wyzdrowieję i lekarz wypisze mnie do domu, i więcej pani nie zobaczę!
- O to może być pan spokojny! - odparła siostra. - Lekarz, który ma pana jutro operować, od dawna się we mnie kocha. A dzisiaj rano widział, jak mnie pan całował..

- Panie doktorze, co...

- Panie doktorze, co by mi pan poradził na bezsenność?
- Niech pan wypije przed snem szklankę mleka i zje przetarte jabłko.
- Bardzo przepraszam, ale przed sześcioma miesiącami pan doktor w ogóle zabronił mi jeść przed snem..
- To prawda, ale niech pan nie zapomina, jak wielki krok naprzód zrobiła w tym czasie medycyna..

- Niech pan powie, panie...

- Niech pan powie, panie doktorze: czy zawsze udaje się panu wyrwać zęba bez bólu?
- O, nie! Wczoraj zwichnąłem sobie rękę!

Na oddziale reumatologicznym...

Na oddziale reumatologicznym rehabilitanci masują dwóch pacjentów. Jeden w czasie zabiegu wije się z bólu, krzyczy, drugi natomiast bez najmniejszych oznak zniecierpliwienia poddaje się kuracji.
- Jak to możliwe, że zachowuje się pan tak podczas masażu, jak gdyby to wcale nie bolało - dziwi się pierwszy pacjent.
- Nie jestem taki głupi, żeby nadstawiać chorą nogę.

Lekarz:...

Lekarz:
- Powinna pani sypiać na prawym boku.
- Ale to niemożliwe, mój mąż mówi przez sen, a ja nie dosłyszę na lewe ucho.

- Pan cierpi na kleptomanię...

- Pan cierpi na kleptomanię - oświadcza pacjentowi lekarz.
- Tak, panie doktorze, pańska diagnoza jest trafna. Co mi pan zaleci brać?
- Brać? Przeciwnie, zabronię panu brać!

- Gdyby była konieczna...

- Gdyby była konieczna operacja, czy będzie pan miał czym zapłacić? - pyta lekarz.
- A gdybym nie miał czym zapłacić, czy byłaby konieczna operacja? - pyta pacjent.

- Pan doktor mnie nie...

- Pan doktor mnie nie poznaje? Leczyłem się kiedyś u pana na hemoroidy. Teraz znów mi dokuczają, więc ponownie przychodzę do pana..
Doktor nie poznaje pacjenta, ale wydaje polecenie:
- Proszę, niech się pan rozbierze.
Pacjent opuszcza spodnie, pochyla się. Doktor przyklęka, zaglądając do zaatakowanej części ciała. W pewnym momencie twarz rozjaśnia mu się z uśmiechu i woła:
- Pan Kowalski, nieprawdaż?

Zbadawszy chorego, lekarz...

Zbadawszy chorego, lekarz oświadcza:
- Jak się okazuje, mamy ból gardła, słabe serce, płuca zagrożone i nerki niewyraźne. Cóż więc uczynimy?
- Pójdziemy do innego lekarza - odpowiada pacjent bez namysłu.