No i zaciągnąłem tę dziewczynę do siebie do domu: - Nie zdejmowałeś chyba w życiu wielu staników, co? - zapytała. - Wow, po czym poznałaś? - Głównie po nożyczkach...
- Kto to?! - To moja dziewczyna. - Nie ciebie, c*uju, pytam, ale moją żonę!