Mówi mąż do blondynki: - kochanie, co tak długo robisz w kuchni? - Wpadła mi kostka lodu do wrzątku i nie mogę jej znaleźć.
Podjeżdża BMW pod blok, wysiada dres i wrzeszczy: - Jolkaaa! Na balkon na piątym piętrze wypada teflonowa blondynka. - Co? - Zrób se grę wstępną, zaraz przyjdę.