Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego. - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste... Mechanik: - To olej. Blondynka: - OK, no to oleję.
Dwie blondynki spacerują po plaży. Nagle jedna zauważa szklankę odwróconą dnem do góry. - Patrz, szklanka bez dziury! - No, i nawet dna nie ma!
Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz drugi, potem trzeci... Dostała już 20 kopii, zdenerwowana dzwoni do blondynki na komórkę. - Czemu wysyłasz wciąż tę samą kartkę? - Bo mi, k***a, ciągle dołem wraca...