Zapytano Bronisława Marię Komorowskiego jaka jest jego ulubiona kolęda. Hrabia uśmiechnął się, zakręcił wąsa i odpowiedział: - To chyba jasne, że dla mnie jako myśliwego to: "Śrut nocnej ciszy".
To co na początku wygląda na zwykły wyścig motocyklowy, zmienia się nagle w pościg za narowistym dzikim motocyklem.