Siedziałem sobie w McDonaldsie. Nagle pojawił się Tusk. "I tak ci nikt nie uwierzy" - powiedział. I zeżarł mi frytki, colę i ciastko jagodowe.
Zapytano ekskluzywną prostytutkę jak dorobiła się tak wielkiego majątku. - To było proste. Na każdy wyjazd do klienta zabierałam swoją najbliższą przyjaciółkę. - Przyjaciółkę? - Tak. Kamerę HD ukrytą w mojej torebce