#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Mężczyzna przyjeżdża...

Mężczyzna przyjeżdża do obcego miasta i zatrzymuje się w tanim hotelu. Tani pokój, bez telewizora i radia. Facet się nudzi. Nie ma ze sobą nawet niczego do czytania. Facet zobaczył an stoliku Biblię i zaczął ją przeglądać. W pewnej chwili przeczytał coś w Piśmie, bierze telefon i dzwoni do recepcjonistki. Pięknej, rudowłosej, zielonookiej, ale też dość chłodnej w obyciu. Zaczyna ją bajerować, namawia by do niego wpadła, szepce namiętne słówka. Po jakimś czasie udaje mu się i zjawia się u niego boska dziewczyna. Bez chwili zwłoki przystępują do dzieła. Po godzinie szalonego seksu oboje leżą w łóżku i odpoczywają.
Recepcjonistka odzywa się pierwsza:
- Kto by pomyślał?! Co we mnie wstąpiło? Nigdy bym o sobie tak pomyślała, że ja mogłabym... Ja z gościem hotelowym... To nie do pomyślenia! To dzisiaj - to pierwszy raz. Po prostu jesteś taki wyjątkowy! Kto mógłby to przewidzieć!
Na co gość odpowiada:
- W Piśmie Świętym tak napisano.
- Co powiedziałeś?! W Biblii?! Zwariowałeś!!! Gdzie?! W którym miejscu?!
- O tutaj, na drugiej stronie okładki. Wyraźnie stoi: "Rudowłosa zielonooka recepcjonistka to puszczalska zdzira".

Dziewczyna pyta ginekologa:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Wiesz - zwierza się...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dwóch kolegów ogląda...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Baba chciała sie ruchać,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Sasza po ??lubie przyje??d??a...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Wraca mąż z delegacji...

Wraca mąż z delegacji .Żona w pracy .Wchodzi do pokoju dziecinnego ,a tam jego mała córka leży w objęciach wielkiego pluszowego misia i mówi do niego:
- Ty to jesteś ogier! Wystarczy, ja już więcej nie mogę!
- Dwanaście razy przez noc, kto by to wytrzymał?
- W co się bawisz córeczko ,pyta ojciec?
- Ja, w mamę...

Pani Kowalska pyta dzieci...

Pani Kowalska pyta dzieci w klasie:
- Jaka część człowieka idzie najpierw do nieba?
Zuzia podnosi rękę i mówi:
- Myślę, że dusza, bo trzeba mieć czystą duszę, żeby dostać się do nieba.
- Bardzo dobrze - mówi pani Kowalska - Rysiu, a ty jak myślisz?
- Serce - mówi Rysio - bo trzeba mieć dobre serce, żeby dostać się do nieba.
- Naprawdę, świetnie - chwali go pani - A ty Jasiu jak sądzisz?
- Stopy.
- Dlaczego stopy? - dziwi się pani.
- Bo kiedy nakryłem moją mamę i listonosza, jej nogi były w górze, a ona krzyczała: Boże, dochodzę!

Małżeństwo zostało zaproszone...

Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczoru żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pość na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca.
Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa
własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej zwiedzanie pięterka ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc! bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne . Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie ):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłes?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka,Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się zajebi***** ...

Idzie baca przez las...

Idzie baca przez las nagle słyszy wrzaski:
- Ludzieee! Ratunku, na pomoc!!!
Podchodzi, patrzy i widzi gołego faceta przywiazanego do drzewa.
- Panie, ratuj mnie pan! Pedały mnie złapały i wykorzystały!
Na to baca, rozpinając rozporek:
- No ni mos pan dzisiaj szczęścia!