Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta: - Co pani dolega? Baba na to: - No... nic. - To czemu pani do mnie przychodzi? - Aaa, tak z przyzwyczajenia...
Przychodzi baba do okulisty: - Proszę, niech pani przeczyta tę największą literę z tablicy. - A gdzie jest tablica?