psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

Piekło

DLA WSZYSTKICH PASAŻERÓW NA GAPĘ...

Jeśli nie można po dobroci, to trzeba siłą. Oto przykład, jak łatwo odstręczyć miłośników podróżowania na dachu pociągu.

MA KRZEPĘ W NOGACH!

Czyżby wymyślili anty grawitacje? Zobacz jak trenuje Stefan Holm - to zwykły bieg przez płotki, z tym że jego płotki mają 1,60 m!

Żona dowiedziała się,...

Żona dowiedziała się, że mąż ją zdradził na delegacji.
- Nienawidzę cię, ty świnio!
- Ale kochanie! Czy możemy o tym porozmawiać?
- No dobra, słucham.
- A więc to było najbardziej Zaje****e doświadczenie w moim życiu...

Dwóch starszych panów...

Dwóch starszych panów się spotkało w parku: Zenobiusz lat 83 i Gerwazy lat 78:
- Co tam u ciebie słychać, drogi Gerwazy?
- A samochód sobie kupiłem, Zenobiuszu!
- Co ty nie powiesz? Jaki?
- Toyotę.
- Morowo. Mogę obejrzeć?
- Oczywiście. To ten tutaj.
- Przecież to Mitsubishi!!
- Tak wiem, ale jak to wypowiadam, to mi szczęka wypada.

Dżizus! Kiedyś to mogłem...

Dżizus! Kiedyś to mogłem sobie robić dobrze przez pół roku przeglądając pojedynczy numer Playboya. Teraz potrzebuję video z 11 laskami, 6 kolbami kukurydzy, kozą i karłem.

Facet w markecie kupił...

Facet w markecie kupił butelkę wódki i puszkę pasztetu. Płaci.
- Na sto procent jest pan wędkarzem - mówi kasjerka.
- Że flachę i pasztet kupiłem, to od razu wędkarz?!
- Nie.Walisz gościu rybami!

Jeśli byłaś niegrzeczna,...

Jeśli byłaś niegrzeczna, to idź do siebie.
Jeśli chcesz być niegrzeczna, to chodź do mnie.

PRZEBIEGŁY LISEK...

PRZEBIEGŁY LISEK

Oglądam sobie wczoraj z córcia (3,5) bajkę i oczywiście jako dobry ojciec zagaduję i próbuję pobudzić umysł dziecka, by nie wpatrywało się w ekran beznamiętnie. Rzecz była o bandzie kurczaków, którą prześladował zły lis. W pewnym momencie scenka. Lis siedzi i knuje coś nad kartką papieru.
No i wywiązuje się rozmowa:
[C]órcia - Tatuś, a dlaczego ten piesek rysuje?
[J]a - To nie piesek kochanie tylko lisek a rysuje bo wymyśla sobie jak złapać kurczaki.
[C] - A dlaczego?(tak, to już ten wiek)
[J] - Bo liski są przebiegłe i zawsze coś wymyślają.
[C] – Aha.
[J] - A Ty wiesz kochanie co znaczy, że lisek jest przebiegły?
[C] – Nie.
[J] - To znaczy, że jest sprytny.
[C] – Aha.
I na to wchodzi moja była, bo akurat po małą przyjechała:
[B]yła - A co to za bajeczka?
[C] - O kulcakach.
[B] - O! A kto tam jeszcze jest w tej bajce?
[C] – Lisek. (tata oczywiscie zaczyna pęcznieć z dumy - chociaż nie ma z czego)
[J] - A powiedz mamie co to znaczy, że ktoś jest przebiegły.
[C] - To znacy, ze jest splytny. (tata coraz większy)
[J] - A powiedz mamie kto jest przebiegły?
[C] - Kulcaki pzez ulicę.

KOCHANY MĘŻCZYZNA...

KOCHANY MĘŻCZYZNA

Moja Romantyczka znów mnie podbudowała. Oglądamy sobie film, z gatunku „zabili go i uciekł”, gdzie trup się ściele gęsto. Na przemyślenia mnie wzięło. Zapytałem Moją, czy jakbym tak zginął, to czy wdową by została, czy płakałaby? Z bananem na twarzy odpowiedziała:
- Wdową? Gdzie tam, znowu singlem bym była...
Innym razem coś o weselu było, że jakieś się szykuje niedługo. Moja oznajmiła mi, że się nie ochajta, że męża nie potrzebuje. Zapytałem wprost:
- Jak to? A ja?
Moja - A Ty to masz gwarancje do 2012 roku, potem recykling.

Nie wiem, co by musiały...

Nie wiem, co by musiały robić moje dzieci, żebym mógł im z czystym sumieniem powiedzieć ''Ja bym w waszym wieku nawet o tym nie pomyślał''.

Miałem w podstawówce...

Miałem w podstawówce nauczycielkę, która bezlitośnie tępiła odpisywanie. Przypomniałem sobie o niej, bo niedawno przysłała mi list.
Nie odpisałem.

WYPADEK W PARKU...

WYPADEK W PARKU

Jakiś czas temu zwichnąłem nogę w stawie skokowym. Udałem się więc do poradni i pierwsze spotkanie z lekarzem rodzinnym (bardzo, bardzo sympatyczna młoda lekarka). Zdjąłem skarpetę i ukazała się sina i opuchnięta gira. No i taki dialog:
[L]ekarka - Jak to się stało, piłka?
[J]a - Nie...
[L] - Jakieś nocne zabawy?
[J] - Nie, machałem stopą na ławce w parku...
Lekarka parsknęła śmiechem bo myślała, że żartuję. Jak się zorientowała, że wcale nie to prawie rotfla wycięła.

A to nie było śmieszne, prawda?

UDUCHOWIONA...

UDUCHOWIONA

W sąsiednim bloku mam dwie koleżanki, mieszkają razem... Jedna [N]ormalna, druga normalna [I]naczej...
[N] śpiewa sobie:
„Hej, hej, jak nazywa się Twój Bóg?
Na imię ma zgiełk.
Przypadek czy przepaść
Hej Twój Bóg
Dziwny twór o twarzach
Stwór monstrum
Z cybernetycznego nieba”
[I] prawdziwie, autentycznie zachwycona mówi:
- Ojeju.... Skąd Ty znasz taką religijną piosenkę?

- Lusia, wyobraź sobie:...

- Lusia, wyobraź sobie: jesteś na bezludnej wyspie. I, uciekając przed dzikim zwierzęciem, wlazłaś na drzewo. Co robisz?
- Drę się.
- A potem?
- Nadal się drę.
- Ale przecież wyspa jest bezludna...
- No właśnie, kto mi zabroni?

Przychodzi babka do pracy...

Przychodzi babka do pracy w ciemnych okularach. Siniaki pod oczami. Koleżanka jej się pyta:
- O rany! Co się stało?
- No wyobraź sobie, leżę wczoraj sobie w łóżku ze swoim, a tu mój raptem wcześniej z pracy wrócił.

ALERGIA...

ALERGIA

Z okazji tego, że jakiś czas temu skończyło mi się badanie okresowe, poszedłem dzisiaj do lekarza medycyny pracy. Tam najpierw zbadał mnie okulista a potem wywiad ze mną przeprowadził lekarz właściwy. Wywiad wyglądał mniej więcej tak:
- Czy od ostatniego badania przechodził Pan jakieś ciężkie choroby?
- Nie.
- Czy zażywa Pan stale jakieś leki?
- Nie.
- Czy jest Pan na coś uczulony?
- Nie.
- A papierosy?
- Też nie.
Po tym wywiadzie pani doktor zbadała mnie stetoskopem i ciśnieniomierzem po czym dała mi do podpisu wypełnioną przed chwilą kartkę. Jako, że z reguły nie poświadczam nieprawdy, mówię jej, że nie mogę tego podpisać gdyż stoi tu, że jestem niepalący a ja niestety palę.
- No jak to? Przecież przed chwilą Pan powiedział, że nie pali.
- Nie, powiedziałem, że na papierosy też nie mam uczulenia.