-Panie co pan wlewa do rzeki? -Środek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chcą brać przynęty...
Gdybym był jakimś chorobliwie podejrzliwym zazdrośnikiem, mógłbym pomyśleć, że moja żona chodzi do tego młodego, przystojnego trenera po coś innego. Ale nie, widzę, że rzeczywiście jest coraz bardziej wygimnastykowana.