#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Piekło

>LEWEMU< BY SIĘ PODOBAŁO...ZRESZTĄ NIE TYLKO JEMU!

Wyzwanie dla dziewczyn lubiących szpilki.
A swoją drogą piłkę obsługuje lepiej niż pierwszoligowi gwiazdorzy.

ODDAWAJ TO! BANDYTO!!!

Krówki bawiące się piłką i ich reakcja na jej zabranie...
Bo kto to widział przerywać tak dobrą zabawę.

CHĘCI SĄ... MOŻLIWOŚCI BRAK...

Cóż, przynajmniej ochroniarze stara się coś robić przed przyjazdem straży. A że komicznie to wygląda, to już inna sprawa.

GRUNT TO ZDROWIE...

GRUNT TO ZDROWIE

Czasem organizowane są w przychodni mojej mamy darmowe badania, na które prowadzone są wcześniejsze zapisy. Oczywiście kombatantki z okolicznych osiedli walą wtedy drzwiami i oknami. Pewnego dnia przydreptała babcia i pyta czy są w najbliższym czasie przewidziane jakieś "akcje badawcze".
Pani recepcjonistka mówi, że tak, w przyszłym tygodniu rusza akcja "zbadaj sobie prostatę"
Babcia - Taaak? To świetnie! Proszę mnie zapisać.
Recepcjonistka - Ale to tylko dla panów!
Babcia - Nie szkodzi, na wszelki wypadek też się przebadam.

Znalazł Waldek butelkę....

Znalazł Waldek butelkę. Otworzył, a tam zamiast wódki - dżin. Ale nie w płynie, tylko w postaci ducha.
- Waldemarze, spełnię jedno twe życzenie. Chcesz być bogaty, mądry czy mieć szczęście w miłości? - zapytał dżin.
Waldek się zamyślił.
- OK, chcę być mądry - zdecydował po kwadransie.
Szast, prast
- I co teraz rzeczesz o Mądry Waldemarze?
- Kuźwa, trzeba było wybrać pieniądze!

SANATORIUM...

SANATORIUM

Matka z koleżanką wyjechały do sanatorium. Z góry opłacone pokoje jednoosobowe. Zależało im by zostały zakwaterowane blisko siebie.
Oczywiście "NIE DA SIĘ". W końcu jedna dostała pokój na 6 pietrze a druga na 7.
Osoby starsze, schorowane - więc łażenie po schodach odpada. Ale są windy. Dwie. Z tym że jedna zatrzymuje się na piętrach parzystych a druga na nieparzystych. Tak więc w celu odwiedzin/spotkania/wypicia małego koniaczka, trzeba jedną windą zjechać na parter, przesiąść się do drugiej i dojechać do celu...

Klient pyta kelnera:...

Klient pyta kelnera:
- Gdzie tu jest kran z wodą?
- Życzy pan sobie mineralnej?
- Nie, chciałem dolewkę rosołu.

Żona spytała mnie, jakie...

Żona spytała mnie, jakie mam fantazje łóżkowe.
- Kochanie ... zawsze chciałem patrzeć i nagrywać jak uprawiasz seks z innym mężczyzną.
Na początku się opierała, ale w końcu się zgodziła.
Tak szczerze nie jest to moja fantazja, ale taśma będzie świetnym dowodem w sprawie rozwodowej, a ja bardzo chcę zatrzymać dom.

Motto dnia:...

Motto dnia:
Męskie: "I czemu się ona obraziła? Przecież nic takiego nie powiedziałem!" - w pewnym sensie przypomina bardzo kobiece: "Nie wiem dlaczego się zepsuło? Ja tego nie ruszałam, samo się zrobiło!".

DOTACJE...

DOTACJE

Kolega zachwycony swoją nową miłością z rumieńcami na twarzy opowiada o niej.
W towarzystwie konfuzja, jak to wśród facetów... Pada wymuszone pytanie:
- No a czym ona się zajmuje?
- Jest psychoterapeutą w ośrodku pomocy społecznej, ludzie się u niej wypłakują. W ramach projektu i to wszystko za unijne pieniądze! Wyobraźcie sobie!?
- A w łóżku jak?
- Nie uwierzycie, ale powiedziała mi, że jestem pierwszym facetem, któremu w życiu zrobiła laskę...
Kumpel:
- Też za unijne pieniądze?

Seks jest bardzo ważny...

Seks jest bardzo ważny w życiu.
Zwłaszcza, jak go nie ma.

OCZOPLĄSU MOŻNA DOSTAĆ!

Coś miłego dla oka... fajnie, że dziewczyny mają swoje zainteresowania.
Utwór w tle: TWRK - BaDINGA!

ZAŁAPAŁ SIĘ?

W Kanadzie jakieś drzewo zatarasowała przejazd. To jednak żaden problem dla dzielnych Kanadyjczyków. Tylko jeden nie miał szczęścia.

BABA Z GRZBIETU... ZAWSZE LŻEJ!

Gdzieś w połowie przejazdu koń stwierdził, że kobieta tylko go spowalnia i postanowił sam dokończyć resztę biegu. Zaliczyli mu?

- Kochanie, weź mnie...

- Kochanie, weź mnie tu i teraz, pragnę cię!
- Czego ty nie wymyślisz, byle by obiadu nie zrobić...

Chińscy mędrcy twierdzą, że:...

Chińscy mędrcy twierdzą, że:
- na plecach śpią święci,
- na brzuchu - grzesznicy,
- na prawym boku - władcy,
- na lewym boku - mędrcy.
Całą noc wierciłem się, zasnąć nie mogłem. Nie potrafię się określić.

KONKURSY, KONKURSY......

KONKURSY, KONKURSY...

Słucham sobie właśnie Radia Zet i jest jakiś tam konkurs i dzwonią do kolesia, a on odbiera słowami:
- RMF FM najlepsza muzyka!

WIELKI BUDOWNICZY...

WIELKI BUDOWNICZY

Piątek po pracy, wykład z dziwnego przedmiotu.
Siedzimy i słuchamy o kryzysie, upadającej gospodarce, bezrobociu...
Trwają dyskusje, jak ratować sytuację w przedsiębiorstwach, itp.
Wykładowca zadaje pytanie:
- A kto był wielkim budowniczym...?
Nie zdążył skończyć, a z sali padło uradowane:
- Bob!
Coś czuję, że egzamin będzie ciężki...

Szlemenzon umierając...

Szlemenzon umierając sprzedał Rabinowiczowi swego białego konia za jedyne sto grzywien. Uradowany Rabinowicz biegnie do stajni, żeby nacieszyć się nowym nabytkiem. Patrzy - a tu koń zdechł. Wraca więc do Szlemenzona, żeby mu wygarnąć, ale ten też zwiał do kostuchy.
Idzie zatem Rabinowicz na stypę i opowiada:
- Wyobraźcie sobie, mój przyjaciel Szlemenzon sprzedał mi przed śmiercią swojego ulubionego białego rumaka za dwieście grzywien! Ale koń mi niepotrzebny. Mogę go wystawić jako nagrodę w loterii, jeżeli znajdzie się dziesięciu chętnych, którzy zapłacą po dwanaście grzywien. Jeden z was wygra konia.
Loterię rozegrano. Szczęśliwiec idzie do stajni, stan konia się oczywiście nie poprawił. Wraca z pretensjami do Rabinowicza, a ten bez słowa oddaje mu dwanaście grzywien.
- A pozostali? - pyta zwycięzca
- A pozostali - odpowiada Rabinowicz rozkładając ręce - przecież konia nie wygrali.

SEDNO PROBLEMU...

SEDNO PROBLEMU

Jedziemy na obiadek i spotykamy w windzie kobiecinę zabłąkaną. Jako że pracujemy na najwyższym, 4. piętrze to jak już ktoś jest w windzie na naszym piętrze to wychodzi...
Wchodzimy do windy, winda zjeżdża na parter. Panienka zgłupiała i zaczyna się rozwodzić, że ona wciskała III p a tu na IV pojechała i teraz winda na parter i ona nie rozumie jak to jest...
Na co drugi kumpel:
- Proszę Pani sedno problemu tej windy leży w tym, że na III p i na IV p jeździ tą samą trasą...